sobota, 26 maja 2018

Matka



Etat na całe życie. Zaczyna się z dniem narodzin, kończy ze śmiercią. Kiedy stajemy się matkami, już nic nie jest takie same. To ciągła troska i czujność.
To nieprzespane noce podczas choroby.


piątek, 25 maja 2018

Movie star

O tym, że przytrafiają się mi różne rzeczy, to już wiecie. Jedne są miłe, inne zaskakujące, a jeszcze inne śmieszne.


wtorek, 22 maja 2018

Poduszki

Do tego posta zainspirowała mnie Hana z Pastelowego Kurnika, pokazując całkiem niedawno swoje poduszki.
Dwie zasłony kupione w ciucholandzie, za całe 12 zł. Leżały i czekały aż p. Krysia, mama Joanny przyjedzie z maszyną. Przyjechała wczoraj. I takim cudem powstały 4 poduszki :-)
Uwaga. Będzie dużo zdjęć, bo nigdy nie potrafię  zdecydować, które opublikować.

niedziela, 20 maja 2018

O dobrych uczynkach i ludziach którzy je spełniają

Gościu strudzony, połóż się wygodnie na szezlongu w starym sadzie, gdzie wiatr igra z zasłonami, układając je jak chce. Zatrzymaj się na moment, zamknij oczy, a ja usiądę nieopodal, pod brzozą, i opowiem ci bajeczkę. Nie, to nie będzie bajka, ale moja rzeczywistość. Coś, co mnie  spotyka, odkąd zamieszkaliśmy na spokojnej wsi, pod Warmińskim niebem. Niebem pełnym cudów.

piątek, 18 maja 2018

Subiektywnie o Majówce w Górowie

Kto chciał, ten mógł znaleźć coś dla siebie, kto nie chciał, nie skorzystał. Miał do tego prawo, ale niechałabym po raz kolejny usłyszeć, że tu się nic nie dzieje, że miasteczko śpi. Małe miasteczko na końcu świata, które jest naszym początkiem, tętni życiem.


czwartek, 17 maja 2018

O szezlongu i nie tylko

Wojtek twierdzi, że ja buduję fawele, ale potem zaraz dodaje - jak ma ci to poprawić humor, to buduj.

Wymyśliłam sobie w starym sadzie  kącik wypoczynkowy, gdzie w upalne dni, z książką w ręku, będę spędzać miło czas w cieniu brzozy. Wiem, takie piękne meble można zakupić w sklepie za ogromne pieniądze, ale ja poszłam najpierw do starej szopy.


niedziela, 13 maja 2018

O planach

Czekałam długo na ten dzień. Dzień, kiedy Wojtek z Patrykiem pojedzie do naszego starego mieszkania po kanapę. Kanapa będzie potrzebna do .....ale o tym innym razem, jak już stanie w tamtym miejscu :-)
W tajemnicy przed Wojtkiem planowałam zbicie starego tynku w sieni. Miał to zrobić Adam. Tak, miał zrobić wiele rzeczy za które ma już zapłacone.
Nie, nie będę o tym pisała, bo nie chcę psuć sobie dobrego humoru, który trwa od wczoraj.