niedziela, 23 lipca 2017

Czas na gości

Ostatnio w domu pod bocianem  zrobiło się  gwarno. Uwielbiam te soboty pełne ludzi.  Siedzenie gości w kuchni kiedy przygotowuję posiłek. Lubię też tą niesamowitą niedzielną ciszę, przerywaną cichym tykaniem starego zegara. Bo wszystko ma swój czas, jest czas na łowienie ryb, jest czas na suszenie sieci.

piątek, 21 lipca 2017

Magnolia Anna

Zabrakło mi polotu w przygotowywaniu serów na sobotnie spotkanie. Zrobiłam z suszonymi pomidorami i czosnkiem, z mieszanką ziół, wędzoną papryka, żurawiną, słonecznikiem i koprem. Na słodko będzie z konfiturą, o smaku chałwy i kuleczki z niespodzianką. Jeden  jest  już w solance inne czekają na kąpiel w solance.


czwartek, 20 lipca 2017

Poszła baba do lekarza

Ostatnią moją pracą przed porzuceniem miasta była praca w prywatnej przychodni. Starzy czytelnicy wiedzą, że wprost ją uwielbiałam, a ponieważ uwielbiałam to spędzałam w niej całe dnie. No, będę uczciwa, nie tylko, że ją tak bardzo lubiłam, robiłam to też dla pieniędzy :-)


środa, 19 lipca 2017

Czy byłabym szczęśliwsza?



Przedwczoraj, kiedy jeździliśmy ze Sławkami po okolicy w poszukiwaniu domu, zadzwoniła Agnieszka z propozycją pracy. Agnieszkę poznałam całkiem niedawno. Podczas pierwszego naszego spotkania opowiadała jak zarabia pieniądze. Rzuciłam wtedy mimochodem, że chętnie pojechałabym z nią. A więc Agnieszka zadzwoniła w poniedziałek i zaproponowała wyjazd do Francji na dwa tygodnie na zbiór winogron.


wtorek, 18 lipca 2017

Wszystko jest dziełem przypadku i przeznaczenia

Macie tak czasami, że przytrafiają  się wam jakieś  rzeczy, a potem jest jak z kostkami domina? Sytuacja tworzy kolejną, taki splot różnych zdarzeń. Tamta sobota 15 lipca właśnie taka była.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Podziękowania

Zanim wrócę do serów i zacznę wspominać jeden z piękniejszy weekendów,  napiszę o swoim postanowieniu.
Będąc w pewnym, powiedzmy dojrzałym wieku, można machnąć na swoje życie   ręką. Nic mnie już nie czeka więc po co się starać. Płynąć z prądem, żyć w stagnacji i niczego się nie uczyć, a najlepiej kupić sobie trumnę i czekać na ostateczność. Można też stale narzekać i zwalać całą winę na wszystkich dookoła a w samym sobie widzieć bohatera.


niedziela, 16 lipca 2017

14 smaków sera

Od poniedziałku do piątku  przerobiłam 70 litrów mleka. Stworzyłam 14 smaków sera.
Zdjęcia nie porywają, ale zostały zrobione tuż po ich pokrojeniu, a przed wyniesieniem do ogrodu.
O tym które były najlepsze i  "serowej sobocie" następnym razem jak rozjadą się goście do domu